Kalendarz wydarzeń
do 15-10-2026
Dyrektor Muzeum Miasta Ostrowa Wielkopolskiego Witold Banachzaprasza na spotkanie z Jerzym Illgiem połączone z promocją książki "Zjazd do zajezdni". 15 października (czwartek) 2026, godz. 18.00. Muzeum Miasta ul. Wolności 2a (dawna biblioteka).
JERZY ILLG
bardzo zapracowany emeryt i nadredaktor "Znaku"
Jerzy Illg jest poetą, fanatykiem rock and rolla, synem lat sześćdziesiątych. Człowiekiem, który czuje się równie swobodnie w Haight Ashbury, hippiesowskiej dzielnicy San Francisco, jak w noblowskiej sali bankietowej w Sztokholmie — pisał irlandzki noblista Seamus Heaney. Możemy dodać, że nasz gość równie dobrze czuje się w Ostrowie, gdzie jest stałym gościem Jimiway Blues Festival.
Urodził się w 1950 roku w Poznaniu. Edytor, publicysta, doktor nauk humanistycznych. W latach 1974–1983 pracownik naukowy i nauczyciel akademicki na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego. W okresie stanu wojennego został usunięty z uczelni ponieważ władze „nie widzą żadnej możliwości wyegzekwowania od niego właściwego realizowania zadań socjalistycznej szkoły wyższej”.
Przed 1989 publikował w pismach „drugiego obiegu” i emigracyjnych; m.in. wywiady z Szymborską, Miłoszem, Tarkowskim, Venclovą, Brodskim. Jako korespondent „Tygodnika Powszechnego” trzykrotnie uczestniczył w Gali Noblowskiej (Brodski, Heaney, Szymborska). Od 1992 redaktor naczelny Społecznego Instytutu Wydawniczego Znak w Krakowie.
ZJAZD DO ZAJEZDNI
Nobliści, poeci, prozaicy, tłumacze, reżyserzy – i jeden redaktor.
Kiedy zjeżdża się do zajezdni – a na takim etapie nieuchronnie się znajduję – dobrze jest przypomnieć sobie przebytą drogę, najważniejsze przystanki i odcinki podróży, zapamiętane widoki i napotkanych po drodze ludzi. Podróż była długa, prowadziła przez różne okolice, obfitowała w fantastyczne spotkania, przygody i odkrycia. Odwiedzałem Grizzly Peak w Kalifornii, Sztokholm i Wenecję, Frankfurt i Seul, Sopot i Zabrze, bywałem na bankietach noblowskich i pogrzebach, wygłaszałem laudacje w pałacu prezydenckim i publikowałem w podziemnych pismach. (...) Towarzysze tej podróży to całkiem malownicze grono. (...) Tym, co łączy te teksty, jest to, że ich bohaterowie byli mi bliscy – albo jako obiekty fascynacji, albo jako przyjaciele, a najczęściej jako jedni i drudzy.









































