W czwartek, 12 czerwca, w zabytkowych wnętrzach Forum Synagoga odbyło się uroczyste podsumowanie II edycji Konkursu „Mistrz Ortografii i Mistrz Poprawności Językowej”, adresowanego do uczniów klas II–VIII szkół podstawowych z powiatu ostrowskiego.
Konkurs odbywa się pod honorowym patronatem Beaty Klimek – Prezydent Ostrowa Wielkopolskiego oraz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Organizatorami wydarzenia są Szkoła Podstawowa nr 5 oraz Szkoła Podstawowa nr 6 w Ostrowie Wielkopolskim.
Konkurs rozgrywany był w trzech kategoriach wiekowych: klas II–III, IV–VI oraz VII–VIII. Składał się z trzech etapów: szkolnego (dyktando ortograficzne), powiatowego (zadania testowe) oraz finału, w którym uczestnicy zmierzyli się z wyjątkowo wymagającym dyktandem.
Uroczystość prowadziły Dorota Cieśla – dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 oraz Anna Galant – dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6. W pierwszej części spotkania uhonorowano autorów dyktand i testów, członków komisji oraz nauczycieli, którzy przygotowywali uczniów do konkursu. Następnie wręczono gratulacje i nagrody laureatom – uczniom, którzy zakwalifikowali się do finału i najlepiej poradzili sobie z ostatnim etapem zmagań.
Tytuł Mistrza Ortografii i Poprawności Językowej w roku 2025 zdobyli:
-
w kategorii klas II–III – Łukasz Rusek ze Szkoły Podstawowej Spółdzielni Oświatowej EDUKATOR w Ostrowie Wielkopolskim
-
w kategorii klas IV–VI – Szymon Piec ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Ostrowie Wielkopolskim
-
w kategorii klas VII–VIII – Alicja Korycińska ze Szkoły Podstawowej w Uciechowie
Zwieńczeniem uroczystości był inspirujący wykład prof. Jarosława Liberka na temat roli sztucznej inteligencji we współczesnym świecie. Na zakończenie spotkania dyrektor Dorota Cieśla i dyrektor Anna Galant zapowiedziały kolejną, III edycję konkursu, która odbędzie się w 2026 roku.
Dyktando finałowe dla uczniów klas VII – VIII szkół podstawowych
Humanistyczna Łódź
W tym roku uczniowie ósmych klas Szkoły Podstawowej nr 6 im. Jana Brzechwy w Potaśni postanowili wybrać się w jednodniową podróż do Łodzi, miasta położonego na ziemi łęczyckiej i sieradzkiej.
Głównym celem wyprawy było uczestnictwo w przedstawieniu teatralnym pt. „Szalone nożyczki” wystawianym w Teatrze Powszechnym. Poza tym charyzmatyczni uczniowie mieli udać się na specjalne warsztaty filmowe w Muzeum Kinematografii zlokalizowanym przy placu Zwycięstwa. Wojaż ten ni stąd, ni zowąd zaproponowała nieco chimeryczna polonistka wkładająca na co dzień przykrótkie dżinsy w różnokolorowe kwiatki i chabrowe bluzki w jasnożółte plamki.
Uczniowie hurraoptymistycznie zareagowali na propozycję i ochoczo zaczęli dokonywać rezerwacji, odżałowując na ten cel ostatnie zaskórniaki. Miejsca na wycieczkę zapełniały się w okamgnieniu, a zapisy przebiegały w towarzystwie ogólnie panującej wrzawy, harmidru i niepohamowanego hałasu. Nieco roztrzepana polonistka nie poradziłaby sobie z rozwrzeszczaną hałastrą, gdyby nie jej dwie skrupulatne przyjaciółki. Długonoga chemiczka i jasnowłosa historyczka dzielnie panowały nad nieładem w otwartych na oścież drzwiach prowadzących do sali, w której za zszarzałym i przykurzonym mahoniowym biurkiem krótkowłosa hetera sporządzała listę chętnych na wycieczkę.
Wreszcie długo oczekiwana wyprawa doszła do skutku. Z samego rana dżdżystego dnia ósmoklasiści zebrali się na szkolnym dziedzińcu, vis-a-vis głównego wejścia do szkoły i rozentuzjazmowani oczekiwali na przyrzeczony im supernowoczesny autokar. Zamiast niego jednak nadjechał stary rzęch kierowany przez nieco rachitycznego kierowcę ubranego w płócienną koszulę w kolorowe esy-floresy i szerokie hajdawery.
-- Ale chryja! – wykrzyknęli zszokowani uczniowie, bo za kółkiem spodziewali się raczej chwackiego młodzieńca. Znienacka pozornie cherlawy staruszek rozsunął przeraźliwie skrzypiące staromodne autobusowe drzwi, wyszczerzył do nastolatków równiutkie śnieżnobiałe zęby i rach-ciach zaprosił ich do mocno nadgryzionego zębem czasu pojazdu. Podenerwowana młodzież chyżo zaczęła zajmować miejsca w rytm hiphopowej (a. hip-hopowej) muzyki wydobywającej się z równie starego jak autobus radia.
Nieoczekiwanie wyglądający na humorzastego chłopka-roztropka kierowca okazał się niezwykle wyluzowanym mężczyzną, który sprawił swoim pasażerom niesamowitą radochę, a łódzka eskapada okazała się nie lada wyprawą, która opisana została wkrótce w szkolnej gazetce „Głos Szóstki”. (321 słów)
Dyktando opracowała Maria Libera na podstawie Wielkiego słownika ortograficznego PWN z zasadami pisowni i interpunkcji pod red. E. Polańskiego, PWN, Warszawa 2019.













































