Ostrów Wielkopolski przeniósł się w czasie, by wspólnie uczcić 150. rocznicę urodzin Stefana Rowińskiego – pierwszego polskiego burmistrza miasta po odzyskaniu niepodległości. Na Rynku zapanowała wyjątkowa atmosfera, w której historia splatała się z muzyką, zapachami i obrazami sprzed lat.
– Stefan Rowiński był nie tylko pierwszym polskim burmistrzem Ostrowa Wielkopolskiego, ale także symbolem odwagi, pracowitości i oddania sprawom mieszkańców. To wydarzenie pokazało, że pamięć o takich ludziach wciąż jest żywa i inspiruje kolejne pokolenia – podkreśla Sebastian Górski, wiceprezydent Ostrowa Wielkopolskiego.
Na scenie głównej wystąpiło Warszawskie Combo Taneczne pod kierownictwem Jana Młynarskiego, które porwało publiczność rytmami dawnych warszawskich podwórek. Na wydarzeniu zagościł kataryniarz Jan, a w powietrzu unosił się słodki aromat świeżej waty cukrowej. Uczestnicy mogli także skorzystać z nietypowej atrakcji – usług pucybuta, który jak za dawnych lat przywracał butom blask. Natomiast ostrowskim Rynkiem przechadzał się Stefan Rowiński z małżonką Kazimierą. Była też specjalna fotobudka - tu można było zrobić sobie zdjęcie na archiwalnych stronach "Gazety Ostrowskiej".
Podczas wydarzenia otwarto również Muzeum Miasta Ostrowa Wielkopolskiego, by można było zajrzeć na wystawę poświęconą Stefanowi Rowińskiemu, prezentującą jego życie, działalność społeczną i wkład w rozwój Ostrowa. Przed Ratuszem, na specjalnym stoisku Biblioteki Publicznej im. Stefana Rowińskiego, można było przejrzeć archiwalne materiały, zapoznać się z książkami poświęconymi historii miasta i porozmawiać z bibliotekarzami.
Podczas niedzielnego wydarzenia na ostrowskim Rynku mieszkańcy mogli otrzymać koszulki, torby, kubki, notesy i ołówki ozdobione specjalnie zaprojektowaną jubileuszową grafiką. Wśród pamiątek znalazły się także pocztówki, opatrzone okolicznościową pieczęcią przygotowaną z myślą o upamiętnieniu tej wyjątkowej rocznicy.
Całość dopełniały rozmowy mieszkańców, wspomnienia o dawnym Ostrowie i wspólna radość ze spotkania. Był to dzień, w którym miasto nie tylko przypomniało sobie o swoim pierwszym burmistrzu, ale też – dzięki muzyce, zapachom i klimatycznym detalom – poczuło ducha minionych epok.

















































